wtorek, 19 marca 2019

Siła i piękno kryje się w każdym z nas [ANTOLOGIA – „SIŁA JEJ PIĘKNA”]


Autorki: Alicja Wlazło, Agnieszka Zakrzewska, Maria Zdybska, Agnieszka Sudomir, Daria Skiba, Anna Karnicka, Małgorzata Falkowska, Agnieszka Opolska
Seria/Cykl: -
Gatunek: literatura obyczajowa, fantastyka
Wydawnictwo: Inanna
Ilość stron: 270

WYJĄTKOWE HISTORIE DLA WSZYSTKICH WYJĄTKOWYCH KOBIET.
Osiem utalentowanych polskich autorek i jedno niełatwe zadanie – odnalezienie siły i piękna, które tkwią w każdej z nas. Opowiadania wchodzące w skład antologii są tak różnorodne jak kobiety, które je napisały. Autorki opowiadają o zwycięstwie w zmaganiach z przeciwnościami losu i osobistymi dramatami.
Czy twoja historia jest podobna? Czy teraz uwierzysz w siebie? Czy dotrzesz do ukrytej w sobie siły? Każda z nas jest inna, piękna na swój wyjątkowy sposób.
OD KOBIETY DLA KOBIET.
ODNAJDŹMY W SOBIE SIŁĘ I PIĘKNO!
[Opis wydawcy]

Antologia. Zbiór opowiadań tworzonych przez różnych autorów, które łączy jeden wspólny mianownik, będący motywem przewodnim całego przedsięwzięcia. Często tworzone z myślą o konkretnym celu: w ramach akcji charytatywnej lub wskazującej istotny problem w społeczeństwie. „Siła jej piękna”, wydana przez wydawnictwo Inanna, gromadząca twórczość ośmiu drastycznie różnych, a zarazem pewnych swojego pióra polskich autorek. Panie spróbowały ukazać, że piękno i siła tkwi w każdej kobiecie. Pozwólcie, że to przetestuję, oceniając każde opowiadanie z osobna, aby móc całkowicie się na nich skupić. Tylko ostrzegam: to sprawiło, że recenzja jest bogata w treść. I to bardzo!

sobota, 16 marca 2019

MMMM... KONFITURKI! [Paulina Hendel – „Strażnik”]

Autorka: Paulina Hendel
Tytuł: Strażnik
Cykl: Zapomniana księga
Tom: 1
Gatunek: fantastyka
Wydawnictwo: We Need YA
Liczba stron: 400

Opis: Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza… w Polsce. Dodatkowo, jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił – zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści… Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?
[opis wydawcy]

Postapokaliptyczny świat, amnezja głównego bohatera, wiejskie życie (i konfiturki), słowiańskie demony… Wydaje się, że to przepis wprost idealny na stworzenie fantastycznej, przygodowej mieszanki, którą z chęcią pochłoniemy, i to w trymiga. Musimy jednak pamiętać, że w czytelniczym świecie istnieją ukryte gdzieś w krzaczorach pułapki na niedźwiedzie, w które ludzie często przez przypadek wpadają. Cóż, nam czytelnikom czasami wystarczy ładna okładka czy opis, aby dać się złapać w te zdradliwe sidła.  

środa, 13 marca 2019

Książka, który zwala z nóg! [TOMI ADEYEMI – „DZIECI KRWI I KOŚCI”]


Autor: Tomi Adeyemi
Przekład: Łukasz Witczak
Tytuł oryginału: Children of Blood and Bone
Seria/Cykl: Dziedzictwo Oriszy
Tom: I
Gatunek: fantastyka młodzieżowa
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 512

Kraina nazywana Orisza niegdyś tętniła życiem i magiczną mocą. Ogniarze wzniecali płomienie. Faluni przyzywali morze. Żniwiarze przywoływali dusze. Tyle że to już przeszłość. Teraz, pod rządami bezwzględnego władcy, magowie są ofiarami okrutnych prześladowań. Zélie straciła matkę, a jej lud – wszelką nadzieję.
Dziewczyna staje jednak przed szansą wskrzeszenia magii i obalenia monarchii. Z pomocą zbuntowanej księżniczki zamierza przechytrzyć zawziętego następcę tronu. Choć w królestwie roi się od złowrogich śnieżnych lampartusów i mściwych duchów, największym zagrożeniem dla Zélie jest ona sama – musi bowiem zapanować nad własną mocą i coraz silniejszym uczuciem do wroga...
[Opis wydawcy]

Strach. Powiada się, że gdy się go nie odczuwa, można uznać się za głupca, albowiem jest nieodłączną częścią naszej egzystencji. Siedzi zgarbiony, czekając na właściwy moment, by ujawnić swoje oblicza. Wykorzystuje nieuwagę, aby niewinna mała mysz przeistoczyła się w potwora chcącego pożreć naszą duszę. Sprawia, że ten idący za nami mężczyzna przeobraża się w psychopatycznego mordercę, który tylko czeka, aż będzie mógł wykonać swój niecny plan. A co wyczynia, kiedy drżymy o własne życie?

sobota, 9 marca 2019

Gdy się autor śpieszy, to się czytelnik nie cieszy... [DANIEL WATERS – „WCIĄŻ CIĘ WIDZĘ”]


Autor: Daniel Waters
Przekład: Donata Olejnik
Tytuł oryginału: Break My Heart 1,000 Times
Seria/Cykl: -
Gatunek: literatura młodzieżowa, thriller, fantastyka młodzieżowa
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 304

Od czasu Wydarzenia świat nawiedzają duchy. Zwykle nie przeszkadzają Veronice, ani innym, bo wszyscy już przywykli do obecności widm. Chociaż dzielenie łazienki z duchem nastolatka bywa mało komfortowe... Jednak zjaw jest coraz więcej. Kiedy Veronica i jej przyjaciel Kirk próbują zbadać, co jest tego powodem, dokonują przerażającego odkrycia.
Ich nauczyciel Bittner nie może się pogodzić z tym, że duch jego zmarłej córki nie powrócił. Wierzy, że Eva potrzebuje ciała, by znów znaleźć się na świecie, a ciało Veroniki idealnie się do tego nadaje. Nawet jeśli się myli, to jego uczennica stanie się po prostu kolejną ofiarą...
[Opis wydawcy]

Możecie wierzyć lub nie, ale należę do grona osób, które uznają istnienie zjawisk paranormalnych. Widywałam je zaledwie na nagraniach, ale każdą opowieść o nich wysłuchuję uważnie, gdyż – poniekąd – odczuwałam więź z tymi, których – niestety – nie ma już wśród nas. Jednym z takich przypadków był dziwny sen. Odwiedził mnie w nim dawno niewidziany kolega, gdzie poprosił o to, abym pomogła mu czegoś poszukać w lesie. Odmówiłam. Następnego dnia zostałam powiadomiona, że tej samej nocy odebrał sobie życie, co mną wstrząsnęło. Raczej nie muszę dopowiadać, jak i gdzie do tego doszło? Również wierzyłam babci, kiedy ta wspominała, jak odwiedził ją własny dziadek, stukający uparcie w wieko zegarka. Obudziła się zlana potem i kiedy chciała zobaczyć godzinę, wskazówki zatrzymały się na tej, o której ten zmarł.
A co by było, gdyby zjawy nie pojawiały się sporadycznie, a... regularnie?

środa, 6 marca 2019

GRZECHY I GRZESZKI WYDAWNICTW, CZYLI CIEMNA STRONA WSPÓŁPRACY RECENZENCKIEJ


Chyba nie ma takiego blogera książkowego, który na jakimś etapie swej działalności nie rozmyślał o podjęciu współpracy. Co rusz widuje się na grupach blogerów książkowych pytania o e-mail kontaktowy do danego wydawnictwa, czy o warunki, jakie trzeba spełnić, aby dostać od nich egzemplarz recenzencki. I zawsze wspomina się o tej sferze w samych superlatywach. Darmowe egzemplarze interesujących nas książek, możliwość zostania wybranym do udziału w specjalnym projekcie organizowanym przez wydawnictwo czy też łatwiejszy dostęp do autorów, kiedy zapragnie się przeprowadzić wywiad. Brzmi pięknie, prawda? A co byście powiedzieli, gdybyśmy przedstawiły wam współpracę recenzencką w zupełnie innym świetle? Tym zdecydowanie mroczniejszym świetle...

sobota, 2 marca 2019

MIĘDZY PRAWDĄ A ABSURDEM [Kurt Vonnegut – „Kocia kołyska"]

Autor: Kurt Vonnegut
Przekład: Lech Jęczmyk 
Tytuł: Kocia kołyska
Tytuł oryg.: Cat's Cradle
Gatunek: science-fiction, literatura piękna
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 360

Opis: „Kocia kołyska” to przypowiastka filozoficzna o współczesnym świecie i jego końcu, to Kurt Vonnegut w swojej mistrzowskiej formie. I właśnie po ukazaniu się tej powieści Graham Green nazwał go jednym z największych pisarzy amerykańskich.
Narrator zamierza napisać książkę o wybuchu pierwszej bomby atomowej i życiu jej twórcy, doktora Feliksa Hoenikera. Tymczasem trafia na wyimaginowaną wyspę San Lorenzo, skąd obserwuje rzeczywistą zagładę Ameryki, która miała być tematem jego powieści. Wariacje Vonneguta na temat ludzkiej pomysłowości i zamiłowania do zabaw i gier obrazują kondycję naszej cywilizacji, w której ludzie wolą uciekać w fantazję i kłamstwa, zawierzyć choćby najbardziej nieprawdopodobnej religii niż zmagać się z rzeczywistością i prawdą.
[opis wydawcy]

Wielu z nas zadaje sobie często pytanie: jak będzie wyglądał koniec świata i co mogłoby do niego doprowadzić? Cóż, odpowiedzi nie trzeba szukać daleko, wystarczy rozejrzeć się wkoło. Oto okazuje się, że przy ludziach nawet apokalipsa nie jest taka straszna, co oczywiście udowadnia w swojej książce Kurt Vonnegut.

niedziela, 24 lutego 2019

| PRZEDPREMIEROWO | Ślepe podążanie za tłumem może mieć fatalne skutki [ALICE BROADWAY - „ISKRA”]


Autor: Alice Broadway
Przekład: Maciej Studencki
Tytuł: Iskra
Tytuł oryginału: Spark
Seria/Cykl: Księgi Skór
Tom: II
Gatunek: literatura młodzieżowa, dystopia
Ilość stron: 384
PREMIERA: 13.03.2019

Jest nienaznaczona, choć pokryta tatuażami. Nie całkiem taka jak oni, ale też nie całkiem inna. Nie ma w Saintstone osoby bardziej niebezpiecznej od niej!
Leora zwątpiła we wszystko, co do tej pory wiedziała o sobie i swojej rodzinie. Nie jest już pewna, czy chce żyć w świecie, w którym każdy uczynek musi zostać utrwalony na skórze. Po tym, jak dowiedziała się, że w jej żyłach płynie krew nienaznaczonych, a księga upamiętniająca życie ojca została bezwzględnie spalona, postanawia poznać prawdę o swojej matce.
Czy w świecie, gdzie żyją wygnani nienaznaczeni, znajdzie pocieszenie i bezpieczeństwo? A może odkryje tam jeszcze więcej mrocznych sekretów?
[Opis wydawcy]

Drzewo genealogiczne. Chyba nie ma w naszym kraju młodego człowieka, który nie przeszedł przez proces jego tworzenia na jakimś etapie edukacji. Teoretycznie przykry obowiązek, gdyż trzeba nad nim spędzić trochę czasu, by uporządkować wszystkie informacje i zaprezentować je w czytelny i schludny sposób, lecz w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Właśnie dzięki temu zadaniu dostaje się możliwość zgłębienia swojej historii. Wystarczy wspomnieć o tym projekcie dziadkom, a ci – skorzy do pomocy w uzupełnieniu niektórych danych – przekazują nam opowieści związane z naszymi przodkami, które są w stanie wzbudzić naszą ciekawość. Sama nieraz siedziałam z rozdziawioną buzią, chłonąc coraz to nowsze opowieści i żałując, że lada moment będę zmuszona opuścić „przeszłościową” przystań i powrócić do rzeczywistości.
Zagłębienie się w swojej korzenie pozwala w jakiś sposób poznać samego siebie. Odkryć, po kim odziedziczyliśmy poszczególne cechy wyglądu czy charakteru, kto również czuł fascynację daną pasją. Tylko jak tego dokonać, gdy nikt w najbliższym otoczeniu nie jest w stanie udzielić nam wsparcia w tej małej misji?