niedziela, 21 lipca 2019

SEN, CO TYLKO BŁĄDZENIEM JEST WE MGLE... [Adam Faber – „Miasto snów”]

Autor: Adam Faber
Tytuł: Miasto snów


Cykl: Krew ferów
Tom: 1
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: We Need Ya
Liczba stron: 464

Opis: March Sky jeszcze nie ma pojęcia, kim tak naprawdę jest. Zwykłą dziewczyną z małego, szkockiego miasteczka? A może jednak kimś więcej? Rówieśnicy jej nie oszczędzają, a matka skrywa tajemnice przeszłości, które nie mają ujrzeć światła dziennego. Dodatkowo, życia March nie ułatwiają pojawiające się koszmary i senne wizje, zaczynające spędzać jej sen z powiek.
Ktoś ją śledzi. Tajemniczy chłopak o niebieskich oczach pojawia się wszędzie tam, gdzie nie powinien. Sny zaczynają przekuwać się w rzeczywistość, a w żyłach dziewczyny burzy się krew i budzi moc mogąca doprowadzić ją na skraj katastrofy. Magia, opowieści o wiedźmach, czarne koty? To nie fantazja, to początek nowej przygody, która rozpoczyna się od niewinnego otworzenia niewłaściwych drzwi. Intrygi, walka ze stworzeniami nie z tego świata i miasto, które tylko na pierwszy rzut oka wydaje się idyllą, bo pod warstwą cudowności czeka podstęp.
[opis wydawcy]


Miasto snów to nowa seria w uniwersum Kronik Jaaru – jak głosi tylna strona okładki. Jestem kilka kroków w tyle, ponieważ nie czytałam „pierwowzoru”, ale dzięki opisowi z przyjemnością zabrałam się za książkę dotyczącą przygód March. I tak oto zaczęła się moja podróż przez senny świat… Tylko nie zawsze był taki kolorowy, jakby mógł być. Czasami raczył nas… koszmarami. 

piątek, 19 lipca 2019

| ZAPOWIEDŹ | NOWE WYDANIE PIERWSZEJ KSIĘGI ZAPRZYSIĘŻONYCH!


Cześć,
O rany, to już pierwsza połowa lipca za nami? I to jeszcze mocno siedzimy w tej drugiej? Kiedy to zleciało? Przecież nie tak dawno odliczało się dni do wakacji! Co jak co, ale właśnie w takich momentach najlepiej się widzi, jak czas pędzi nieubłaganie. Czasami aż strach mrugnąć, by się nie okazało, że otworzymy oczy i odkryjemy, iż mamy kolejny dzień. Chociaż, gdyby to tak działało, to…
to mrugałybyśmy bez ustanku, byle tylko przyśpieszyć jedno: premierę nowego wydania pierwszej księgi Zaprzysiężonych, która zwie się „Mrok”, napisanej przez sympatyczną, wesołą oraz utalentowaną Alicję Wlazło. I tak się właśnie złożyło, że nasz blog DEMONICZNE KSIĄŻKI, objął ten tytuł patronatem medialnym! Tym samym pragniemy zaprezentować Wam co nieco informacji o tejże książce, byście mogli przejrzeć na oczy, iż jest Wam ona przeznaczona!

Nadchodzi mrok i nikt się przed nim nie ukryje!

wtorek, 16 lipca 2019

Były wypożyczalnie samochodów. Były też wypożyczalnie luksusowych ubrań. Przyszła pora na wypożyczalnie… ciał [LISSA PRICE – „STARTER”]


Autor: Lissa Price
Przekład: Elżbieta Piotrowska
Tytuł: Starter
Tytuł oryginału: Starters
Seria/Cykl: Starter
Tom: I
Gatunek: literatura młodzieżowa, dystopia
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 400

Straciła rodziców.
Potem dom.
W końcu własne ciało.
Zrobi wszystko, żeby je odzyskać.
Świat po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma ludzi między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Młodzi, Starterzy, trafiają do zakładów dla nieletnich. Starzy, Enderzy, mogą sobie kupić wszystko, czego tylko zapragną. Dzięki firmie Prime Destinations i jej rewolucyjnemu chipowi – nawet drugą młodość w ciele obcego nastolatka.
[Opis wydawcy]

Starter” kurzył się w mojej biblioteczce już od ładnych paru lat. Zakupiony miesiąc po premierze, odstawiony na półkę tak sobie czekał i czekał, aż zwrócę się ku niemu. Niejednokrotnie próbowałam rozpocząć lekturę tej książki, ale zawsze wynajdywałam coś innego do czytania. W tamtym miesiącu powiedziałam sobie, że muszę wreszcie odkryć, co takiego wymyśliła Lissa Price i jak to przedstawiła. Byłam ciekawa jej wizji świata, jednak czy wypożyczalnia ciał okazała się strzałem w dziesiątkę?

NIE ZAWSZE MOŻNA PODEJMOWAĆ DOBRE DECYZJE

piątek, 12 lipca 2019

Czy to jeszcze gra? A może już rzeczywistość? [MARIE LU – „WARCROSS”]


Autor: Marie Lu
Przekład: Andrzej Goździkowski
Tytuł: Warcross
Tytuł oryginału: Warcross
Seria/Cykl: Warcross
Tom: I
Gatunek: fantastyka młodzieżowa, cyberpunk
Wydawnictwo: Młodzieżówka
Ilość stron: 456

Świat oszalał na punkcie Warcrossa, ale tylko jedna dziewczyna-hakerka ma dość odwagi, by zgłębić najmroczniejsze tajemnice gry.
Dla milionów ludzi, którzy codziennie logują się w Warcrossa, nie jest on już tylko grą, lecz stał się sposobem na życie. Emika Chen, nastoletnia hakerka, pracuje jako łowczyni nagród, namierza i wyłapuje graczy Warcrossa, którzy zaangażowali się w nielegalne zakłady. Licząc na szybki zarobek, Emika włamuje się do meczu otwarcia Międzynarodowych Mistrzostw Warcrossa. Za sprawą usterki w programie zostaje przeniesiona do świata gry i błyskawicznie staje się światową sensacją.
Pewna, że wkrótce wyląduje w więzieniu, ku swemu zdziwieniu odkrywa, że kontaktu z nią szuka twórca gry, tajemniczy młody miliarder Hideo Tanaka, który pragnie złożyć jej propozycję nie do odrzucenia… Ponieważ sprawa jest pilna, Emika zostaje błyskawicznie przetransportowana do Tokio, gdzie z dnia na dzień staje się gwiazdą i poznaje od środka świat sławy i wielkich pieniędzy, o których dotychczas mogła tylko marzyć. Wkrótce śledztwo prowadzi ją na trop spisku, który może mieć kolosalne konsekwencje dla całego uniwersum Warcrossa.
[Opis wydawcy]

Kac książkowy, wywołany przez „Hazel Wood”, spowodował, że pochłonięcie pierwszych pięćdziesięciu stron „Warcrossa” przypominało istną batalię. Dopiero wraz z postępującą historią, z coraz głębszym wnikaniem w wykreowany przez Marie Lu cyberpunkowy świat, zaczynałam odczuwać coraz mocniejsze zainteresowanie, które nie opuściło mnie aż do samego końca lektury. Ale po kolei!

NIGDY NIE WIESZ, KIEDY COŚ, CO SPRAWIA CI PRZYJEMNOŚĆ, MOŻE STANOWIĆ KLUCZ DO TWOICH PROBLEMÓW