Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krucze Serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krucze Serce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2020

Spoglądając prawdzie w oczy [MARIA ZDYBSKA – „WYBRZEŻE SNÓW”]


Autor: Maria Zdybska
Tytuł: Wybrzeże Snów
Seria/cykl: Krucze serce
Tom: III
Gatunek: fantastyka młodzieżowa, fantastyka polska
Wydawnictwo: Inanna
Liczba stron: 425

Lirr straciła wszystko, poza obietnicą zemsty na siedmiu magach Kręgu. Jedynie wątła nadzieja na odzyskanie Raidena powstrzymuje ją przed poddaniem się rozpaczy. Stając do nierównej walki, musi zaufać swojemu kruczemu przeznaczeniu i zawrzeć nieoczekiwane sojusze. Rozpoczyna się walka, która może zburzyć równowagę świata.
Magowie rzucają ostateczne wyzwanie bogom.
Sny zmieniają się w koszmary.
Zbliża się czas przebudzenia.
[opis wydawcy]

Błędy przeszłości nigdy nie sypiają. Przycupując na ramieniu, oplatając je szczelnie, przymykają jedynie powieki, symulując, czekają na właściwy moment, aby sączyć truciznę; aby szeptać przykre słowa, czerpiąc satysfakcję z rozpaczy ogarniającej człowieka, który pragnie zaznać spokoju i wyciszyć się, izolując od złego.
Błędy przeszłości można łatwo wykorzystać. Złowrogie słowa, osiadające na dnie serca i umysłu, posłużą za broń, kiedy nie pozwolimy sobie na udrękę. Nieodłączne urywki tego, co stało się skutkiem źle podjętych działań są w stanie posłużyć jako materiał do naprawienia poczynionego zła. Choć łatanie dziur nie przywróci poprzedniego wyglądu, ale zdoła zapobiec ich powiększaniu. Tylko od nas zależy, czy zapragniemy podjąć się tego wyzwania…

czwartek, 4 kwietnia 2019

| PRZEDPREMIEROWO | W pogoni za demonami przeszłości [MARIA ZDYBSKA – „JEZIORO CIENI”]

Autor: Maria Zdybska
Tytuł: Jezioro Cieni
Seria/Cykl: Krucze serce
Tom: II
Gatunek: fantastyka, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Inanna
Ilość stron: 425
PREMIERA: 30.04.2019

Lirr i Raiden muszą uciekać z Ysborga nie tylko przed gniewem jego władczyni, ale również przed podążającymi ich tropem Łowcami Mocy. Wiedząc, że Maeve nie spocznie dopóki nie zemści się na nich, dwójka zbiegów postanawia poszukać schronienia na brzegach mitycznego Jeziora Cieni.
Odnajdą tam jednak duchy przeszłości, które mogą zmienić wszystko, co dotąd o sobie wiedzieli i wszystko, co kiedykolwiek do siebie czuli.
Nadchodzi czas walki z własnymi demonami!
Nadchodzi czas próby wśród zwodniczych cieni!
Krucze przeznaczenie zaczyna się wypełniać!
[Opis wydawcy]

Przeszłość. Można mieć z nią różne doświadczenia. Dla jednych ludzi jest skarbnicą wielu wspaniałych chwil. Z przyjemnością do niej wracają, aby powspominać dawne dzieje z łezką w oku lub próbując odtworzyć dane sceny z życia. Dla innych zaś stanowi temat tabu. Żyjący dniem dzisiejszym, nie uznają jej. Wolą nie rozpamiętywać, skupiając się na tym, co jest tu i teraz. Przeszłość może również malować się w ciemnych barwach, przenikających do teraźniejszości. Tłamsi, nie pozwala wziąć głębszego oddechu, jest niczym cichy morderca. Rozdrapywane rany są w stanie zmusić do zamknięcia się w sobie.
A co, jeśli jest ona dla kogoś całkowicie nieznana?

wtorek, 17 lipca 2018

To... gdzie mam podpisać, by móc zaadoptować tego kruka? [MARIA ZDYBSKA – „WYSPA MGIEŁ”]


Autor: Maria Zdybska
Tytuł: Wyspa Mgieł
Seria/Cykl: Krucze serce
Tom: I
Gatunek: fantasy, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Genius Creations
Ilość stron: 476

OPIS: Czasami dwie dusze łączy więź silniejsza niż śmierć.
Ona – przybrana córka pirata, uratowana z morskiej kipieli. W jej przeszłości ukryty jest klucz do potężnej mocy, która może przynieść wybawienie lub zgubę.
On – potężny mag, wyrzutek, arogant i sybaryta. Od lat poszukuje, choć sam nie wie, czego i dlaczego.
Kiedy jednak ich drogi się spotykają, przejmują nad nimi kontrolę siły potężniejsze od nich samych. Bogowie i demony, nieumarli i czarnoksiężnicy, zapomniana magia i stracone życia – droga do ich poznania zaczyna się na tajemniczej Wyspie Mgieł.
[Opis wydawcy]

Czasami zdarza mi się podejmować pochopne decyzje pod wpływem chwili czy impulsu, co nie zawsze ma pozytywny skutek. Również od czasu do czasu robię coś wbrew sobie tylko po to, aby przywołać uśmiech na twarzy osoby, której najbardziej na tym zależało. Zgadza się, to niezdrowe i brak w tym asertywności, ale niekiedy to jedyna droga, aby uzyskać zamierzony efekt. Taką drogą postanowiła również podążać sama Lirr, kiedy przyjęła propozycję wyruszenia w nieznane tylko po to, by uratować znienawidzoną przez siebie władczynię, a matkę Caela, który jako pierwszy wybudził w niej ukrytą dotąd dziewczęcą naturę. Jednakże czym by była długa, bardzo ważna wyprawa bez komplikacji?