Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2019

SPÓJRZ W GWIAZDY, OBIERZ KURS, LEĆ! [Ashley Poston – „Geekerella"]

Autor: Ashley Poston
Przekład: Agnieszka Brodzik
Tytuł: Geekerella
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 403


Opis: Pokochaj magię fandomu! Elle Wittimer jest geekiem, a jej całe życie to Starfield, klasyczna seria science fiction. Kiedy dziewczyna dowiaduje się o konkursie na cosplay do ukochanego filmu, musi wziąć w nim udział. Z oszczędnościami z pracy w food trucku Magiczna Dynia i w starym kostiumie ojca, Elle wyrusza w podróż zdeterminowana, by wygrać. Nie spodziewa się jednak, że poza walką o pierwsze miejsce w konkursie, przyjdzie jej stoczyć bitwę o czyjeś serce.
[opis wydawcy]

Dawno, dawno temu, w mieście na dalekim wschodzie, mieszkała bogata wdowa, która wychowywała dwie córki i pasierbicę… Brzmi znajomo? Na pewno, w końcu kto nie zna baśni o Kopciuszku?
Doczekaliśmy się już wielu retellingów w przeróżnych odsłonach filmowych i książkowych. Najpopularniejszą formą ostatnich lat zdają się być adaptacje osadzone w znanej nam współczesności. Geekerella daleko od tej kategorii nie ucieka. Pozostaje tylko pytanie, czy warto zabierać się za kolejnego Kopciuszka z pogranicza codzienności?

sobota, 1 grudnia 2018

I wszystko jasne! [REMIGIUSZ MRÓZ – „O PISANIU. NA CHŁODNO”]

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: O pisaniu. Na chłodno
Gatunek: autobiografia, poradnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 296

W tej książce Remigiusz Mróz daje się poznać od dotychczas skrzętnie skrywanej strony. Opisuje swoją pisarską drogę i trzyma czytelnika w napięciu niczym w jednym ze swoich najlepszych kryminałów. Odkrywa kulisy własnego warsztatu, a ostatecznie udowadnia, że każdy z nas nosi w sobie przynajmniej jedną nienapisaną książkę.
Wszystko to robi na chłodno, ale także z przymrużeniem oka - dzięki czemu pozycja ta tonie tylko wyczerpujące kompendium pisarskie dla wszystkich, którzy myślą o stworzeniu własnej powieści, ale także porywająca, zabawna i momentami poruszająca lektura.
[Opis wydawcy]

Chyba nie ma w Polsce takiego czytelnika, który po usłyszeniu „Remigiusz Mróz” zareagowałby słowami: „nie znam”, „nie kojarzę”, „Remi... jak?”. Już prędzej usłyszymy „Nie czytałem/am jego książek, ale...”. Właśnie: ale. Nawet bez znajomości jego twórczości jesteśmy w stanie powiedzieć, kim jest ten człowiek. Trudno się temu dziwić. Przecież co kwartał jesteśmy atakowani dziesiątkami zapowiedzi nowych tytułów spod pióra pana Mroza. Media grzmią o nich tygodniami, zasypując wszelkie media społecznościowe. Czasami aż strach otworzyć lodówkę, by nie dostrzec na swoim ulubionym jogurcie „Mnie już Zmroziło, teraz czas na ciebie!”. Poniekąd powinniśmy się już do tego stanu rzeczy przyzwyczaić, bo ta dobra passa autora trwa już od paru ładnych lat. Także nie wzdychajcie z rezygnacją, spoglądając na część wskazującą, że ponownie zmierzycie się z opinią na temat nowej książki tegoż właśnie autora. Pomyślcie o tym, że tym razem nie mamy do czynienia z kryminałem. Także nie jest to thriller, a... autobiografia!

czwartek, 15 listopada 2018

I tak największymi potworami są ludzie! [VICTORIA SCHWAB – „MROCZNY DUET”]


Autor: Victoria Schwab
Przekład: Agnieszka Brodzik
Tytuł: Mroczny duet
Tytuł oryginału: Our Dark Duet
Seria: Świat Verity
Tom: II
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 512

Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze. August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo kiedyś tego pragnął.
Minęło prawie sześć miesięcy, odkąd skrzyżowały się ich ścieżki, a w tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być. W Dobrobycie Kate, w zupełnej zgodzie z naturą, stała się bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar.
[Opis wydawcy]

Victoria Schwab ma to do siebie, że nie cacka się z czytelnikami, dlatego też nie czułam się ani odrobinę zdziwiona, kiedy fabuła „Mrocznego duetu” wystartowała z grubej rury, nie pozwalając nawet na wzięcie głębszego oddechu. Z miejsca wrzucono mnie w wir dzikich, szalonych wydarzeń, gdzie towarzystwo potworów (Za którymi ani odrobinę nie tęskniłam... No dobra... Za Sunajami tak, ale za pozostałymi – nie!) stanowiło najistotniejszy element. Jednak nie przypuszczałam, że to dopiero wstęp do czegoś znacznie mocniejszego. Czegoś, co można śmiało określić zabawą w „kotka i myszkę”...

niedziela, 28 października 2018

Co oni wszyscy widzą w tej książce? [VICTORIA SCHWAB – „OKRUTNA PIEŚŃ”]


Autor: Victoria Schwab
Przekład: Agnieszka Brodzik
Tytuł: Okrutna pieśń
Tytuł oryginału: This Savage Song
Seria/Cykl: Świat Verity
Tom: I
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 434

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta, gdzie z przemocy narodziły się prawdziwe potwory.
Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak co się stanie, kiedy Kate odkryje jego tajemnicę?

[Opis wydawcy]

Nie tak od razu zdołałam się wgryźć w fabułę „Okrutnej pieśni”, co akurat nie jest niczym zaskakującym. Przecież wielu blogerów książkowych również miewało z tym problem, co w jakimś stopniu mnie uspokoiło. Jednak wyraźną przyczyną tego drobnego dyskomfortu okazała się strona informacyjna, gdzie początkowe rozdziały posłużyły autorce na powolne wyjaśnienie specyfiki wykreowanego przez nią mrocznego świata oraz przedstawienia go w jak najlepszym świetle, co miało nam – czytelnikom – pomóc się z nim oswoić. A kiedy już uśpiła naszą czujność, zaatakowała niczym rozwścieczona osa...

sobota, 15 września 2018

A ponoć nie ocenia się książki po okładce... [ALICE BROADWAY – „TUSZ”]


Autor: Alice Broadway
Przekład: Sylwia Chojnacka
Tytuł: Tusz
Tytuł oryginału: Ink
Seria/Cykl: Księgi skór
Tom: I
Gatunek: literatura młodzieżowa, dystopia
Wydawnictwo: Czwarta Strona (We Need Ya)
Ilość stron: 384

Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na naszej skórze.
Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł. Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a jego księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę go znała.
[Opis wydawcy]

Gdyby ktoś wsunął w moje ręce „album” z tatuażami, zapewne bez mrugnięcia okiem zaczęłabym go przeglądać. Jestem z natury ciekawską bestią, a każda możliwość zaczerpnięcia inspiracji (gdzie od jakiegoś czasu marzę o tym bolesnym ozdobieniu ciała) jest dla mnie na wagę złota. Jednak gdyby ten sam człowiek by na mnie krzyknął, iż profanuję „grób” jego bliskiego, bo tak naprawdę trzymam księgę, gdzie jej zawartość składa się z fragmentów PRAWDZIWEJ skóry – śmiem przypuszczać, że wtedy bym zemdlała...

niedziela, 9 września 2018

Za jakie grzechy... [ALEKSANDRA POLAK – „KRÓL KIER”]


Autor: Aleksandra Polak
Tytuł: Król Kier
Seria/Cykl: Circus Lumos
Tom: I
Gatunek: fantastyka, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 360

Alicja jest w ostatniej klasie liceum, do tej pory jej życie przebiegało spokojnie, by nie powiedzieć, że nudno. Jednak los bywa przewrotny, a seria nieprzewidzianych zdarzeń rzuca ją na głęboką wodę magii i miłości. Kiedy poznaje Hadriana z Circus Lumos, wie, że nic nie będzie takie jak dawniej.
Demony atakują waszą duszę, niszczą was od wewnątrz. Budują w ludziach zło i tak zakorzeniają się w świecie. Im więcej w ludziach ciemności, tym ciemniejszy robi się świat. Im bardziej im się poddajecie, tym są silniejsze. Pokonać je można tylko swoją własną światłością. Sercem.
[Opis wydawcy]

Nawet nie przypuszczacie, jak wiele osób ostrzegało mnie przed tą książką. Co rusz słyszałam (lub czytałam): „Ola, nie ma co sobie psuć nerwów. Są znacznie lepsze młodzieżówki, na których mogłabyś skupić uwagę. Odpuść, proszę”. Ale ja – jak zwykle – zbagatelizowałam te słowa. Bo przecież nie byłabym sobą, gdybym nie chciała zrobić komuś na złość. No i mówiąc krótko: dostałam za swoje!

środa, 11 lipca 2018

Ostrzeżenie – pod żadnym pozorem, nie odbierajcie podejrzanych przesyłek! (REMIGIUSZ MRÓZ – „HASHTAG”) *PRZEDPREMIEROWO*


Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Hashtag
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: thriller psychologiczny
Premiera: 18.07.2018
Ilość stron: 412

OPIS:Twoja paczka już na ciebie czeka!” – brzmiała wiadomość, która wydawała się zwykłą pomyłką. Tesa nie spodziewała się żadnej przesyłki, niczego nie zamawiała z sieci – a nawet gdyby to zrobiła, z pewnością nie wybrałaby dostawy do paczkomatu. Jeśli nie musiała, nie wychodziła z domu.
Postanowiła jednak sprawdzić tajemniczą przesyłkę – i okazało się to największym błędem, jaki kiedykolwiek popełniła. Wpadła bowiem w spiralę zdarzeń, która miała zupełnie odmienić jej życie...
Gdy Tesa na nowo odkrywa swoją przeszłość, przez media społecznościowe przetacza się nowy trend. Kolejni internauci zamieszczają wpisy z hashtagiem #apsyda. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że osoby te od lat uznawane były za zaginione...
(Opis wydawcy)

Pana Remigiusza Mroza raczej nie muszę nikomu przedstawiać. Przecież to nazwisko tak często przewija się przez blogosferę (A żeby tylko przez nią...), że zapewne niektórzy już zastanawiali się nad złożeniem doniesienia, jakoby wspomniany wcześniej autor ich prześladował. Nie powiem, sama czułam się w jakimś stopniu osaczona tym całym remigiuszoholizmem, a kiedy jeszcze weszłam w posiadanie przedpremierowego egzemplarza „Hashtagu” zrozumiałam, iż właśnie nadszedł mój czas. Przyszła pora, bym wreszcie pojęła, o co tyle szumu. Czy w ogóle warto zawracać sobie tym panem głowę? I wiecie co? Chyba się zaraziłam!